sobota, 26 listopada 2011

Sobota.

Łaa.. powiedzmy , że się wyspałam .
ale nie bardzo.. iż , ponieważ moja kochana mamusia obudziła mnie o 10 rano aby jechać do Stalowej . na zakupy. Nareszcie kupiłam sobie 2 pary spodni i prezent dla Wiktorii na mikołajki  ; )
3 godziny łażenia. Bolą mnie nogi.
Ogarnełam już troche w domu. Wieczorem albo rodzice idą na impreze Andżejkową albo zrobią ją w domu.
Oby poszli !!!!!!
No to teraz idę zrobić sobie gorące Kakao i będę oglądać film ; )
Udanej Soboty <33







6 komentarzy:

  1. z początku śpiewaliśmy, ale w połowie zmieniliśmy na 150 lat, haha. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. można wiedzieć co kupiłaś koleżance ? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. no właśnie co kupiłaś wiktorii ? :>
    boże jakie zdjęcie -.-

    OdpowiedzUsuń
  4. nie ja nie widze w tym nic smiesznego ;P

    OdpowiedzUsuń