niedziela, 2 lutego 2014

eh..

ehh jak sie juz sypie to wszystko na raz.
Nie mogę zrozumiec tylko jednego...dlaczego wszyscy widzą moje wady ,a swoich już nie... Ja nie wypominam nikomu blędów z kilkunastu miesiecy..nie tak czesto. To boli , cholernie boli.. Kiedy osoba ,na której Ci tak zależy wypomina wszystko co zle zrobilas. Przeciez jestesmy tylko ludzmi. Kazdy ma prawo do błędów. Przepraszam , że nie jestem idealna!. Super ..wszystko co złe na tym świecie to moja wina. Przyzwyczaiłam się już. Mimo przyzwyczajenia i tak za każdym razem się zawodzę na ludziach którzy wbijają mi nóż w plecy. Niedługo moje urodziny . Jakoś nie nastawiam się na jakąś impreze . Nawet nie mam z kim zrobić takiej imprezy. Każdy ma już swoje życie , każdy ma na mnie wyjebane . Jest okej , trzymam się jakoś. Nie potrzebuje w okół ludzi , którzy chcą mi podcinać wciąż skrzydła kiedy coś osiągne. To nie są przyjaciele. Przyjaciele którzy obgadują i hejtują Cię na każdym kroku? Pfff.. bezsensu. Założę się , że nikt oprócz JEGO nie odwiedzi mnie w tym tygodniu kiedy będę chora. No bo po co? Przecież akurat teraz nie mają problemów.. Może to ze mną jest coś nie tak ? Tak..to ja jestem pieprzonym nieudacznikiem...




środa, 22 stycznia 2014

kocham Cię.

zaniedbuje tego bloga:c
ostatnio nie moglam sie zebrac w sobie :c
było mi bardzo cięzko pod kazdym względem . Płakałam co wieczór , rano budzilam się wciąż z myślą , że jestem beznadziejna , nie pozwalalam nikomu się do mnie zbliżyć , nie chcialam nigdzie wychodzic ze znajomymi , w szkole prawie z nikim nie gadałam . Dalej mi ciężko , ale już nie aż tak. Wiadomo miewam gorsze dni , ze mam ochote wejsc pod koldre i nie wychodzic z pod niej az humor się poprawi ,ale powiedzmy , ze od wczoraj jest lepiej . :3 Prawie zawsze jak ON jest u mnie jakoś daje radę ! mogę się przytulić i wiem , ze jednak komuś zależy..bo tak na odległość to calkiem inaczej -.-może troche choroba mnie też przytloczyła. :c Ale jak wyszłam wczoraj na dwór i zobaczyłam tą piękną zime *.* to mimo szczypiącego w policzki mrozu miałam ochote na dłuuuugi spacer <3 Nie wiedzialam , że lubię zimę . Ale wczoraj <33 Mmm...coś niesamowitego . Czułam się jak mała dziewczynka która na widok śniegu szaleje. Tak na prawde nie miałam ochoty iść na ten pieprzony PKP miałam ochote wziąć GO za ręke i pospacerować <33  Dziś też wyjdę na dwór..muszę! nie mogę zmarnować tak pięknego widoku.! Skusiłabym się też na mały spacer ...ale tak samej .. po chorobie .. nie mialby mnie kto przytulić:c eh.. Poszłabym na sanki <3 Ooo tak <3 Marzą mi się sanki ^^ hihi . Ale chyba do sanek muszę jeszcze troszke bardziej wyzdrowieć. Ale obiecałam sobie , że tej zimy pójdę ! *.* Chyba mam dziś dobry humor. Uśmiecham się od rana do monitora. To chyba przez wczorajsze spotkanie za które jestem bardzo wdzięczna:* Próbowałam dziś spiewać , ale niestety jeszcze nie mogę co mnie smuci :c
Dziś znów jestem skazana na nudny dzień samej. :( mam nadzieje , że humor się aż tak bardzo nie pogorszy ! :c *_*


sylwester 2013/2014

:)



niedziela, 29 grudnia 2013

świeta i po świetach ..

świeta minęły bardzo szybko :3 Na poczatku byly w chuj nudne.  W Środe przyjechal wieczorem Kubuś ..Chyba mi brakowalo jego cholernie na świetach . Szczepana też spędzilismy wspólnie imprezujac na urodzinach u Patrycji . Troszke się wypiło , zatopiło smutki. Wczoraj poprawiny hihi.
Bardzo lubię czuć jego obecność , czuć , że trzyma mnie za rękę , przytula , jest blisko. Lubie kiedy uśmiecha się do mnie ! Jego usmiech daje mi siłę na reszte dnia <3
mimo , że sie często kłócimy i tak jest moim najwspanialszym facetem , ktoremu mogę wszystko powiedziec i wiem , ze mnie pocieszy , wesprze i przyzna mi rację . Bo ja zawsze mam racje :DD hah. Uwielbiam kiedy lezymy i patrzymy sobie prosto w oczy <3 Jest w tedy tak magicznie :* Czasem mam ochote sie do niego tak mocno przytulic i juz nie puscic , aby był ciągle przy mnie <3 Często mi go brakuje :c jest w tedy tak samotnie , czuje w tedy ze brakuje jakiejs cząstki mnie . :c Brak chęci do zycia tez w tedy mi towarzyszy . Mam ochote zamknąć się w tedy w czterech scianach i nie wychodzic do konca dnia. Ale chyba najwieksza ochote mam w tedy aby on byl przy mnie! Przytulił , pocałował w czółko. Mmm <33 
Dziękuje , że jesteś ;*









niedziela, 8 grudnia 2013

elo elo

siemkaa :) 
Ostatnio dosc duzo mysle o przyjaźni ...czy to normalne .?
Straciłam rok temu przyjaciółke i ostatnio zaczęło to do mnie docierać .
Widujemy sie codziennie bo chodzimy razem do klasy i chyba mi z tym ciezko.
Nie mam do kogo zwrocic się o pomoc , z kim szczeze pogadac , komu sie wypłakać. 
Wiem , że jest Kuba , ale przyjaciolka to przyjaciółka.. 
Chcialabym znalezc osobe która by mnie wysłuchała , zawsze znalazla czas , nie robila na zlosc , pocieszala .
Chcialabym zeby było jak kiedys :c
Ale nic nie trwa wiecznie ..
7 lat przyjazni poszlo się je*ać. 
Troche przykro bo nie ma nawet z kim wyjsc na tygodniu połazić .. 
Ale jeszcze będzie dobrze ! 
wiem , że wszystko się ułoży...chyba.







poniedziałek, 25 listopada 2013

brak sił , brak słów , brak nadzieji

nie wiem od czego zacząć . 
Może zacznę od tego , że kompletnie sobie nie radze . 
Staram się sprostać codziennym problemom w szkole , w zwiazku ale juz nie mam sił.
Czy to normalne ze od jakiegos tygodnia płacze co wieczór? 
Czy to normalne ze wlasnie co wieczór przypomina mi się co zlego zrobiłam , ze mogłam zrobic to lepiej , ze sie czepiam , ze za duzo wymagam.
Czy to normalne , ze nie umiem pocieszyc wlasnego faceta? 
Własnie moze w tym rzecz , że za dużo wymagam... 
Ale przeciez nie chcę wiele! Chcę tylko abysmy spędzali więcej czasu razem , aby poswiecał mi duzo uwagi , wspierał , pokazywal , ze mnie kocha.. bo zauwazylam ,ze powiedziec a pokazac..po roku zwiazku się trochę rózni.Po roku związku nie wystarczą tylko słowa...mi nie wystarczą . Chcę to poczuć! Poczuć to jak kiedys a nawet ze zdwojoną siłą. 
Potrzebuje Cię! 
własnie w tym momencie Cię potrzebuje.
staram się być silna , ale jak długo można udawac? 

wychodzę.



środa, 2 października 2013

nie wyrabiam..

cholera nie daje juz rady. wszystko się komplikuje .:< nie dość , że zadają nam w chuj duuuzo , że nie da sie nauczyc na wszystkie przedmioty w jeden dzien bo mózg rozjebany to jeszcze w związku tez cos jest nie tak. Nie wiem co robie źle...może to akurat taki okres w życiu , że będę miała pod górke .. no tak ...było za dobrze aby mogło dłużej trwać. Nie mam już kompletnie na to siły.
Mój brak chęci do życia i brak humoru odbija się na moim związku co mnie dobija dwukrotnie.
Staram się , cholernie się staram aby było dobrze , ale najwidoczniej nie umiem ...jestem człowiekiem ,który popelnia wiele błędów (z podkreśleniem na WIELE) . Wiem , że niektórzy mogą sobie mówić , że jestem jakas jebnięta , obrazalska , uparta , mam hustawki nastrojów , ale ja taka juz po prostu jestem..jak mam zły okres w zyciu to zamykam się w sobie , wyżywam się na wszystkich ale w środku mam wielką nadzieje na odrobine zrozumienia , mam ochote w takich chwilach aby ktos przyszedł , mocno mnie przytulił i powiedział to jebane "NIE MARTW SIĘ , BĘDZIE DOBRZE ". Dało by mi to poczucie , że nie jestem z tym wszystkim sama , ze jednak są ludzie , którym na mnie zależy.. Ale wiem , że tak nie jest. Brakuje mi chyba tego wsparcia. Wiem , że bywam często nieznośna , ale wiele by mi dała głupia rozmowa w 4 oczy , zapewnienie , że jednak jestem ważna , przytulenie dało by mi poczucie bezpieczeństwa. Wiele bym dała za taki rozwój wydarzeń. :< 
idę radzić sobie z problemami sama , musze poukładać moje życie . elo


miło wspominana sobota 28.09.13<3
dziękuje , że jesteś misiek <3

niedziela, 15 września 2013

szkoła

rok szkoly zaczął się już pełną parą .-.-
liceum... mam fajną klase można się z nimi dogadac <3 

lecz ja jeszcze zyje wakacjami ^^ 
duzo się działo na wakacjach :) a najwiecej pod koniec .:)
Byłam z moim Kubusiem na kursie w bieszczadach :) 
miło wspominam :)

we wtorek strzeliło nam 10 miesięcy <3 
Kocham Cię skarbie ;* 

kurs <3


 weselnie :)